Odpust ku czci św. Jozafata Kuncewicza

29 listopada 2019

W niedzielę 10 listopada parafia nasza obchodziła uroczystość ku czci św.  Jozafata Kuncewicza. Sumę odpustową o godz. 12 odprawił oraz homilię wygłosił ks. Dymitr, unicki kapłan z Witebska na Białorusi, gdzie 12 listopada 1623 r. śmierć męczeńską poniósł św. Jozafat, patron naszej parafii.

Ks. Dymitr w swoim kazaniu podkreślił, że św. Jozafat jest dla wszystkich wierzących wzorem wierności Ojcu świętemu, Kościołowi, a także patronem w kroczeniu z nadzieją po trudnej drodze ekumenicznego pojednania. O tę jedność trzeba wytrwale prosić Boga w modlitwie i poprzez podejmowanie pokuty w tej właśnie intencji.

Jan Iwan Kuncewicz wkraczał w dorosłe życie, stając się coraz bardziej świadomym chrześcijaninem, w momencie burzliwych przemian wewnątrz Kościoła. Wszystkie jego działania, kształtowane były w odpowiedzi na zawiązanie Unii Brzeskiej w roku 1595, pomiędzy większością biskupów prawosławnych Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a kościołem katolickim w Rzymie.Godność biskupa  nie przeszkadzała mu w prowadzeniu ubogiego i pełnego pokory życia. Swoją energię poświęcał na roztaczanie opieki nad najbardziej potrzebującymi. Swój pałac biskupi przekształcił w schronisko dla bezdomnych. Jozafat wprowadził zwyczaj codziennego odprawiania Mszy św., a także wizytowania parafian. Jego gorliwa działalność, głosząca konieczność umacniania Unii, przyniosła mu wielu wrogów. Zarzucali mu, że zdradza własną tradycję oraz zaprzecza swojej tożsamości. Święty nie przestawał jednak stale udowadniać swoim przeciwnikom, że najważniejsza w Kościele jest jedność, która go odrodzi.

Pomimo tego przeciwnicy Unii za wszelką cenę pragnęli pozbyć się niewygodnego arcybiskupa. 12 listopada 1623 rozgniewany tłum napadł Jozafata oraz jego pracowników w pałacu. Kiedy Jozafat zaczął błagać o litość dla swoich ludzi, nieznane osoby, zadały mu śmiertelne uderzenie. Nie powstrzymało to tłumu przed zmasakrowaniem zwłok biskupa i zatopieniem ich w rzece. Kiedy po kilku dniach odnaleziono ciało, okazało się, że nie uległo ono rozkładowi.

Męczennik w 1643 roku został beatyfikowany, a w 1867 doczekał się kanonizacji. Relikwie świętego składane były w różnych miastach Białorusi, Litwy i Polski, w tym w Białej Podlaskiej, w murach naszej świątyni. Ostatecznie w roku 1949 dotarły do bazyliki św. Piotra na Watykanie.

Oprócz historii, goszczący w naszej parafii ks. Dymitr, w kazaniu mocno nawiązał do dnia dzisiejszego w Kościele katolickim na wschodzie.  Zaznaczył, że jeśli porównać tereny wschodniej Białorusi, z Grodzieńszczyzną skąd sam pochodzi, to widać ogromną różnicę pod względem poziomu życia religijnego. Na Grodzieńszczyźnie nawet w czasach sowieckich tradycja katolicka była zachowywana w rodzinach. Masowo chodziło się do kościołów, dzieci były przygotowywane do I Komunii Świętej i bierzmowane. Było więc na czym budować po upadku komunizmu. Teraz jest zupełnie inaczej.

- W czasach sowieckich religia na wschodniej Białorusi była tępiona szczególnie brutalnie. Dlatego dzisiaj trzeba zaczynać od podstaw, gdyż wielu ludzi nie jest nawet ochrzczonych.  Wprawdzie niektórzy z nich definiują się jako prawosławni, ale oznacza to raczej przynależność kulturową, a nie konfesyjną – mówił ks. Dymitr. Dlatego z uznaniem wyraził się o naszej tak licznej rodzinie parafialnej. Na zakończenie poprosił o modlitwę w intencji jedności Kościoła, za którą św. Jozafat poświęcił życie.



Znajdź swoje miejsce w parafii...

Ładowanie…

Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
87 0.16900610923767