Wspólnota Oblubieńca

Linki do katechez

8 listopada 2020

Poniżej także link do konferencji podsumowującej pierwszy tydzień:
https://www.dropbox.com/s/ctor1lawhk2bz8u/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82%20miejsce%20dla%20wszystkich.aac?dl=0

DOM OJCA – MIEJSCE DLA WSZYSTKICH cz.1

KOŚCIÓŁ
„Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca?” Łk2, 49b
DZIEŃ 1 – KOŚCIÓŁ MÓJ DOM

„Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie
czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez
zmazy.” 1P1, 18-19
A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga -
 zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. 21 W
Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym
budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha. Ef 2, 19-22
KKK 754: Kościół jest owczarnią, której jedyną i konieczną bramą jest Chrystus. Jest trzodą, której sam Bóg
zapowiedział, że będzie jej pasterzem, i której owce, chociaż rządzone przez pasterzy - ludzi, są jednak nieustannie
prowadzone i karmione przez samego Chrystusa, Dobrego Pasterza i Księcia pasterzy, który oddał swoje życie za
owce.
KKK 757: Kościół, nazywany także «górnym Jeruzalem» i «naszą matką» (Ga 4, 26), jest przedstawiany jako
niepokalana oblubienica niepokalanego Baranka, którą Chrystus «umiłował... i wydał za nią samego siebie, aby ją
uświęcić» (Ef 5, 25-26), którą złączył ze sobą węzłem nierozerwalnym i nieustannie ją «żywi i pielęgnuje» (Ef 5, 29).

Jakie myśli przychodzą Ci do głowy, gdy słyszysz „dom rodzinny”? Dla większości z nas dom, kojarzy się z
miłością, z bliskimi osobami, z rodzinnym ciepłem. O ile rodzinny dom może powodować w nas takie
poruszenie serca, pomyśl o ile bardziej Bóg zatroszczył się o takie miejsce (wspólnotę, rodzinę), w którym
będziesz mógł doświadczać Jego bliskości.
Takim domem jest Kościół. To twój dom, nad budową którego Bóg bardzo natrudził się. Tak jak wznoszenie
domu wymaga od nas poświęceń, wielu lat ciężkiej pracy, tak samo Bóg przez całą historię zbawienia,
skrupulatnie przygotowywał Naród Wybrany do założenia Kościoła, a na końcu Jezus Chrystus złożył
największą ofiarę świata, aby ten dom mógł w ogóle powstać.
Aby lepiej wyobrazić sobie, czym jest Kościół, Katechizm podaje nam kilka plastycznych obrazów:
owczarnia, górne Jeruzalem, matka, oblubienica Baranka. Spróbuj dziś pomedytować nad nimi wszystkimi.
Owczarnia – bezpieczne miejsce, którego strzeże sam Pasterz w dzień i w nocy. Żaden wilk nie ma do
dostępu do stada, chyba, że owca sama oddala się od Pasterza i owczarni.
Matka – każda mama troszczy się o swoje dziecko, zwłaszcza gdy jest małe i nieporadne. Dziecko nie musi
martwić się o pokarm. Mama sama wie, czego dziecko potrzebuje. Być może ciągle szukasz szczęścia poza
Kościołem-Matką. Naprawdę szkoda czasu. Nigdzie nie znajdziesz pokarmu takiego, jak u „Mamy”. Nie
marnuj swojego czasu. Wieczność jest bliżej niż myślimy.

Górne Jeruzalem – serce Boga (zwane również „Niebem”, „Niebiańską Jerozolimą”) to miejsce, w którym
mamy swój początek i swój cel. Nie jesteśmy dziećmi tylko tego świata. Nasza prawdziwa Ojczyzna jest w
Niebie – w Bogu, zanurzeni w Miłości Trójcy Przenajświętszej. Kościół tu na ziemi ma nam to ciągle
uświadamiać i przygotowywać do przekroczenia bramy Wieczności.
Oblubienica Baranka – ten obraz przypomina, że istotą Kościoła jest oblubieńcza miłość pomiędzy
Chrystusem i Jego Oblubienicą – każdym z nas. Jezus-Oblubieniec jest w tobie zakochany. Jezus jest
bezgranicznie zakochany w swojej Oblubienicy, nawet jeśli jest ona brudna, poraniona, niedoskonała. Taki
Kościół kocha Jezus, Kościół realny, nie Kościół naszych marzeń.
Czy czujesz się w Kościele domownikiem, czy może jesteś bardziej „przychodniem” i obcym? Czy bierzesz
odpowiedzialność za tę cząstkę Kościoła, w której przyszło ci żyć: wspólnotę, parafię, zgromadzenie
diecezję? Czy kochasz Kościół i ludzi Kościoła tak jak Chrystus, pomimo tego, że wszyscy jesteśmy
naznaczeni grzechem?

DZIEŃ 2 – BÓG MIESZKA W KOŚCIELE

„ I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu:
«Oto przybytek Boga z ludźmi:
i zamieszka wraz z nimi,
i będą oni Jego ludem,
a On będzie "BOGIEM Z NIMI" Ap21,3
KKK 755: Kościół jest polem uprawnym lub «rolą Bożą» (1 Kor 3, 9). Na tej roli rośnie stare drzewo oliwne, którego
świętym korzeniem byli patriarchowie i na którym to drzewie dokonało się i dokona pojednanie Żydów i pogan. Rola
ta jest uprawiana przez niebieskiego Rolnika jako winnica wybrana prawdziwym Krzewem winnym jest Chrystus,
udzielający życia i wzrostu latoroślom, którymi my jesteśmy; za pośrednictwem Kościoła trwamy w Nim, i bez Niego
nic nie możemy uczynić...
KKK 756: Bardzo często Kościół jest nazywany «Bożą budowlą» (1 Kor 3, 9). Pan porównał siebie samego do kamienia
odrzuconego przez budujących, który jednak stał się kamieniem węgielnym. Na tym fundamencie Apostołowie
zbudowali Kościół; od tego fundamentu wziął on trwałość i spoistość. Ta budowla jest ozdabiana różnymi
określeniami: «jest domem Boga», w którym mieszka Jego rodzina; jest mieszkaniem Boga w Duchu; «przybytkiem
Boga z ludźmi» (Ap 21, 3), a przede wszystkim świętą świątynią, która ukazywana jako sanktuarium zbudowane z
kamieni, jest czczona przez świętych Ojców, a w liturgii jest słusznie upodobniona do Miasta świętego, nowego
Jeruzalem. W tę świątynię, niby żywe kamienie, jesteśmy wbudowani tu na ziemi. Jan Ewangelista kontempluje to
Miasto Święte, przy odnowieniu świata «zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty
dla swego męża» (Ap 21,1-2).
KKK 757: Kościół, nazywany także «górnym Jeruzalem» i «naszą matką» (Ga 4, 26), jest przedstawiany jako
niepokalana oblubienica niepokalanego Baranka, którą Chrystus «umiłował... i wydał za nią samego siebie, aby ją
uświęcić» (Ef 5, 25-26), którą złączył ze sobą węzłem nierozerwalnym i nieustannie ją «żywi i pielęgnuje» (Ef 5, 29).

Aby spotkać się z Bogiem, w czasach Starego Testamentu należało udać się w pielgrzymkę do jedynego
miejsca na świecie, gdzie mieszkał Bóg – do Świątyni Jerozolimskiej. Tam, po przejściu wszelkich
niezbędnych oczyszczeń i złożeniu ofiar, człowiek stawał się w jakiś sposób godny, aby na miarę swojego
stanu zbliżyć się na bezpieczną odległość do Świętego Świętych.
Śmierć Jezusa, w której pojednał Niebo z Ziemią diametralnie zmieniła nasz sposób spotykania się z
Bogiem. Zasłona Przybytku przedarła się na dwoje, a sama świątynia jerozolimska została zniszczona. Oto
sam Jezus Chrystus stał się świątynią Boga, a jakby tego było mało – każdy człowiek, który przyjmuje
chrzest staje się świątynią Boga. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, co to oznacza? Aby spotkać się z Bogiem
nie trzeba już odbywać kilkusetkilometrowej pielgrzymki do Ziemi Świętej. Wystarczy odkryć obecność
Boga we mnie samym i w drugim człowieku.
Przyjmując na chrzcie Ducha Świętego, przyjąłeś Dar Miłości Boga Ojca i stałeś się świątynią, w której
mieszka żywy Bóg. Twoje ciało jest święte, z powodu obecności Boga w nim. Jesteś „Bożą budowlą”.
Oznacza to, że w Bożych oczach jesteś nieskończenie ważniejszy od wszystkich najpiękniej zbudowanych
kościołów. Oznacza to również, że twój brat chrześcijanin, nawet ten pogubiony, w Bożych oczach ma taką
samą godność i wartość, jak Ty.
Czy wierzysz, że jesteś świątynią Boga, Twojego stwórcy? Czy dbasz o rozwój świątyni Ducha Świętego w
Tobie przez umacnianie „wewnętrznego człowieka”, a więc przez modlitwę, rozważanie Słowa,

przyjmowanie sakramentów? Jak traktujesz tych, którzy przez grzech niszczą świątynię Boga w swoim
sercu? Czujesz odpowiedzialność za nich, czy traktujesz ich z pogardą?

DZIEŃ 3 – KU JEDNOŚCI

„Potem ujrzałem:
a oto wielki tłum,
którego nie mógł nikt policzyć,
z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków,
stojący przed tronem i przed Barankiem.
Odziani są w białe szaty,
a w ręku ich palmy.” Ap7, 9
KKK 775: Kościół jest w Chrystusie jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z
Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego. Bycie sakramentem wewnętrznego zjednoczenia ludzi z Bogiem jest
pierwszym celem Kościoła. Ponieważ komunia między ludźmi opiera się na zjednoczeniu z Bogiem, Kościół jest także
sakramentem jedności rodzaju ludzkiego. Taka jedność jest już w nim zapoczątkowana, ponieważ gromadzi on ludzi
"z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków" (Ap 7, 9); Kościół jest równocześnie "znakiem i narzędziem"
pełnej realizacji tej jedności, która musi się jeszcze wypełnić.

Katechizm uczy nas, że Kościół został założony, aby zjednoczyć wszystkich ludzi z Bogiem oraz zjednoczyć
całą ludzkość. Temat jedności jest tak ważny dla Jezusa, że poświęcił mu niemal całą ostatnią mowę do
uczniów – Modlitwę Arcykapłańską w Wieczerniku. Bóg widzi podziały, jakie dokonuje w nas grzech.
Konsekwencją grzechu jest rozbicie naszej jedności z Bogiem, jedności z drugim człowiekiem i jedności
(integralności) naszego ciała, serca i ducha.
Będąc w Kościele, jesteś zaproszony do budowania jedności w każdym możliwym wymiarze. Twoją
pierwszą troską jest dbanie o twoje osobiste zjednoczenie z Bogiem. Jesteś częścią Kościoła, dlatego od
twojego zjednoczenia z Bogiem zależy los całego Kościoła. Im bardziej drożnym kanałem przepływu łaski
jest twoje serce, tym więcej łask dla innych Bóg będzie rozdawał. Jak często korzystasz z sakramentu
pokuty i pojednania? Ile czekasz do spowiedzi, gdy zdarzy ci się grzech? Jak przeżywasz Eucharystię i
przyjęcie Komunii Świętej – miejsce szczególnego spotkania i zjednoczenia z Bogiem?
Trwając w Kościele, jesteś zaproszony również do budowania jedności z braćmi i siostrami. Ta jedność ma
się wyrażać w konkretnych uczynkach miłości, miłosierdzia i przebaczenia. Jak dbasz o twoją wspólnotę,
grupkę dzielenia? Kiedy ostatnio zapytałeś kogoś (nawet tego, kogo nie lubisz): Jak ci mogę pomóc? W
czym ci mogę usłużyć? Po tym rozpoznają nas jako chrześcijan, że się wzajemnie wspieramy i miłujemy.
Czy przyczyniasz się swoją postawą, modlitwą, troską do budowania Wspólnoty Kościoła? Czy budujesz
jedność w Nim? A może często podchodzisz do Niego krytycznie, z osądem innych, z oceną? Co powoduje,
że zamykasz swoje serce na ludzi słabych, grzesznych w Kościele? Czy modlisz się o serce miłosierne wobec
siebie i tych, którzy upadają?
Proś Boga Ojca o serce pełne miłosierdzia, o serce poszerzone Jego Miłością i Miłosierdziem.

DZIEŃ 4 – WZAJEMNA SŁUŻBA W RÓŻNYCH POWOŁANIACH
„Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność
przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego
światła, 10 wy, którzyście byli nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia,
teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali” 1P2, 9-10
Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich
wiarę! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki. Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom, dobrze
bowiem jest wzmacniać serce łaską, a nie pokarmami, które nie przynoszą korzyści tym, co się o nie ubiegają. Hbr
13, 7-9

KKK 871 "Wiernymi są ci, którzy przez chrzest wszczepieni w Chrystusa, zostali ukonstytuowani Ludem Bożym i
stawszy się z tej racji na swój sposób uczestnikami kapłańskiej, prorockiej i królewskiej misji Chrystusa, zgodnie z
własną pozycją każdego, są powołani do wypełniania posłania, jakie Bóg powierzył Kościołowi w świecie".
KKK 872"Z racji odrodzenia w Chrystusie wszyscy wierni są równi co do godności i działania, na skutek czego każdy,
zgodnie z własną pozycją i zadaniem, współpracuje w budowaniu Ciała Chrystusa".
KKK 873 Nawet różnice, które Pan chciał wprowadzić między członkami swojego Ciała, służą jego jedności i jego
posłaniu. Istotnie, "istnieje w Kościele różnorodność posługiwania, ale jedność posłannictwa. Apostołom i ich
następcom powierzył Chrystus urząd nauczania, uświęcania i rządzenia w Jego imieniu i Jego mocą. Jednak i ludzie
świeccy, stawszy się uczestnikami funkcji kapłańskiej, prorockiej i królewskiej Chrystusa, mają swój udział w
posłannictwie całego Ludu Bożego w Kościele i w świecie". Są także "wierni, którzy należą do jednej i do drugiej
kategorii (hierarchia i świeccy), którzy przez profesję rad ewangelicznych... poświęcają się Bogu i pomagają w
zbawczej misji Kościoła".
KKK 882 Papież, Biskup Rzymu i następca św. Piotra, jest "trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności
zarówno biskupów, jak rzeszy wiernych". "Biskup Rzymski z racji swego urzędu, mianowicie urzędu Zastępcy
Chrystusa i Pasterza całego Kościoła, ma pełną, najwyższą i powszechną władzę nad Kościołem i władzę tę zawsze ma
prawo wykonywać w sposób nieskrępowany".

Kościół jest wspólnotą, w której jest różnorodność powołań, darów i charyzmatów. Każde powołanie jest
po to, aby służyć innym w sposób właściwy temu powołaniu. Wynika to z sakramentu chrztu, w którym
wszyscy bez wyjątku zostaliśmy włączeni w potrójną misję Chrystusa: prorocką (ewangelizacja), kapłańską
(modlitwa) i królewską (służba miłości). Niektórych z nas, Pan powołał do jeszcze większego zjednoczenia z
Nim, ustanawiając kapłanami, aby całe swoje życie, serce i czas poświęcili wyłącznie dla służby w Kościele.
Czy odkryłeś już w jaki sposób w twoim powołaniu możesz służyć Kościołowi w ewangelizacji, modlitwie i
działalności charytatywnej? Czy zdajesz sobie sprawę, że ewangelizacja jest przywilejem i obowiązkiem
każdego wierzącego? Czy rozumiesz, że ewangelizować można nie tylko słowami, głosząc konferencje i
jeżdżąc po rekolekcjach, lecz równie skuteczną i ważną formą ewangelizacji modlitwa, post, ofiarowywanie
swojego cierpienia za tych, którzy głosząc Ewangelię stają w pierwszym szeregu walki ze złym duchem?
Czy modlisz się za Kościół? Jeśli dźwigasz jakąkolwiek odpowiedzialność we wspólnocie, z pewnością
zdajesz sobie sprawę z tego, że jest to bardziej krzyż niż przywileje. Spróbuj dziś wyobrazić sobie, jak

wielkie ciężary muszą dźwigać na sobie: Ojciec Święty, biskupi, przełożeni wspólnot. Modlitwa za nich jest
realną i skuteczną służbą – naszym wyrazem miłości i odpowiedzialności za tych, których Pan Bóg postawił
jako Pasterzy.
Czy ufasz Kościołowi i Jego Pasterzom? Nasi przełożeni otrzymali od Boga konkretne charyzmaty dla
pełnienia swojej służby zgodnie z wolą Boga. Czy potrafisz uszanować ich decyzje, wierząc, że przez nich
przemawia Bóg i wypełnia się Jego wola? Czym się karmisz: czystą nauką Kościoła - oficjalnym nauczaniem
Pasterzy, czy niesprawdzonymi treściami z Internetu, podważającymi wiarygodność Papieża, biskupów? Czy
potrafisz zwrócić uwagę tym, którzy promują niesprawdzone objawienia, nieposłusznych Papieżowi
biskupów i księży?

Czy Eucharystia jest dla Ciebie najważniejszą modlitwą? Czy będąc na Niej włączasz się w modlitwę kapłana
za Kościół powszechny, za papieża? Czy jesteś tylko widzem lub „załatwiasz” swoje interesy? Czy
Eucharystia jest dla Ciebie modlitwą tylko niedzielną? Czy walczysz o te kilkadziesiąt minut bycia z Jezusem
na Golgocie?
Podejmij decyzję częstego i pełnego uczestniczenia w Eucharystii.

DZIEŃ 5 – MIEJSCE DLA WSZYSTKICH

„Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku,
która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko,
odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód
w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten
posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie,
lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem
chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i
względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników.
Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko;
wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw
Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem". Lecz ojciec rzekł do swoich sług:
"Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi!
Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów
ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał
jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone
cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego". Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i
tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie
nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój
majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty
zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był
umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się” Łk15, 11-32
Dwaj synowie z przypowieści o Miłosiernym Ojcu symbolizują dwie postawy ludzi należących do Kościoła.
Zdarza się, że te postawy występują zamiennie w życiu pojedynczego katolika. Syn Marnotrawny podjął
decyzję by odejść od Ojca ale… zabierając ze sobą część majątku. To przykład człowieka, który wychowany
w katolickiej rodzinie postanawia na pewnym etapie życia sam decydować o tym co jest dobre a co złe.
Deklaruje, że należy do Kościoła więc pewien majątek mu się należy – ślub kościelny, pogrzeb w obecności
kapłana, Pierwsza Komunia i Bierzmowanie ale na co dzień żyje z dala od Kościoła trwoniąc wszystkie
wartości które otrzymał w Domu Ojca – między innymi ochronę życia każdego człowieka, nierozerwalności
małżeństwa, świętowania niedzieli. Taka postawa powoduje, że po pewnym czasie w życiu takiej osoby
pojawia się wielki duchowy głód i tęsknota za poczuciem bezpieczeństwa jakie daje Kościół. Człowiek
wstydzi się jednak przyznać do błędu więc stara się zaspokoić duchową pustkę szukając pokarmu w
przyjemnościach tego świata. Kochający Ojciec każdego dnia czeka na syna w Drzwiach Kościoła, które dla
każdego Marnotrawnego Syna stoją otworem. Wystarczy podjąć decyzję o powrocie.
Starszy Syn z przypowieści reprezentuje człowieka, który zawsze jest w Kościele. Wypełnia zalecane
praktyki religijne, regularnie korzysta z sakramentów, służy Kościołowi swoim zaangażowaniem. Dla takiego
człowieka sprawdzianem czystości intencji jego pobożności jest relacja do swojego Brata. Jak zachowujesz
się gdy widzisz, że Bóg błogosławi grzesznikowi? Jaka jest Twoja postawa wobec tego, który błądzi i jawnie
trwoni wartości otrzymane w Kościele? Jeśli nie jesteś w stanie stanąć w drzwiach Kościoła i razem z Ojcem
czekać na powrót Marnotrawnego Syna oznacza to, że jesteś daleko od Domu Ojca pomimo tego, że
pozornie nigdy go nie opuściłeś.

Pomódl się dzisiaj o czystość Twojego serca oraz w intencji tych członków Kościoła, którzy w różny sposób
niszczą jego duchowe wartości.



Znajdź swoje miejsce w parafii...

Ładowanie…

Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
75 0.070509910583496